fotomisja woodstock 2016 - wyprawa fotograficzna

Dobre rady na początek

Minął już dawno czas beztroskiej zabawy w przedszkolu… niestety… Czas pójść do szkoły. Jak dobrze wiecie jest to wielkie wyzwanie zarówno dla dzieci jak i dla Was drodzy rodzice. Teraz będziecie mieli więcej trosk i oczywiście obowiązków. Ale nie taki diabeł straszny jak go malują…

Ze swojej kilkuletniej praktyki wiem, że wysłanie dziecka do szkoły jest nie lada wyczynem… Bardziej jednak emocjonują się i przeżywają ten fakt rodzice. Dziecko wchodzi do klasy i poznaje nowe twarze, jest zadowolone z zaistniałej sytuacji. Będzie przecież wśród kolegów, którzy z czasem staną się jego przyjaciółmi. A osoba, która przejmie pieczę i bezpieczeństwo nad pociechą – nauczyciel nie jest jakimś kosmitą, czy przybyszem z innej planety! To najzwyklejszy człowiek, który wybrał sobie taki a nie inny zawód.  Nie należy się go obawiać, bać. Człowiek ów, zawsze powinien być uśmiechnięty, otwarty i co najważniejsze umieć zjednać sobie uczniów, stworzyć w klasie miłą i przyjazną atmosferę. By uczniowie z chęcią chodzili do szkoły. A przy okazji dobrze jeśli nauczanie młodych pokoleń będzie jego misją a zarazem pasją.

Na nauczycielu spoczywa ogromna odpowiedzialność, ale na Was również. Dlatego już od pierwszego dnia nauki szkolnej proponuję odrobienie zadań domowych, specjalnie przygotowanych dla Was. Oto one:

  • Po przyjściu dziecka do domu porozmawiajcie z nim. Zapytajcie co ciekawego robiło na zajęciach, czego nowego nauczyło się.
  • Nie szczędźcie pochwał za dobre oceny czy wspaniale zachowanie.
  • Zajrzyjcie do tornistra – przejrzyjcie zeszyty, ćwiczenia.
  • Przypomnijcie o odrobieniu pracy domowej – na początku dobrze będzie, gdy sami pomożecie swojej pociesze w odrobieniu zadania. Później wystarczy jak systematycznie będziecie o niej przypominać i sprawdzać czy wszystko zostało zrobione. Dziecko musi nauczyć się samodzielności.
  • Sprawdzajcie, czy dziecko ma w tornistrze wszystko, co jest potrzebne na następny dzień – podręczniki i ćwiczenia, zeszyty przedmiotowe, zeszyt kontaktów z rodzicami, kompletnie wyposażony piórnik… Wspólnie spakujcie tornister. Stopniowo wdrażajcie do samodzielności.
  • Nie krzyczcie, gdy dziecko czegoś nie umie, gdy nie chce iść do szkoły. Spokojnym tonem i i tłumaczeniem więcej osiągniecie i zyskacie.
  • O wszystkich problemach z dzieckiem, jego zachowaniu,  rozmawiajcie z wychowawcą. W razie poważniejszych problemów zawsze można się zwrócić do pedagoga szkolnego czy psychologa.

Pomóżmy dzieciom przeżyć ten ciężki dla nich okres. Siedmiolatek czy sześciolatek jest zbyt mały, aby mógł sam sobie z tym wszystkim poradzić. Dlatego wspierajmy go na ile tylko można.

Co sądzisz na ten temat?